Psycholog
6.4. Kontakt psychoterapeutyczny jako fenomen spotkania
Z filozoficznego, fenomenologicznego punktu widzenia, opisany przez Kępińskiego kontakt psychoterapeutyczny spełnia ogólne kryteria fenomenu spotkania wyróżnione przez Lujpena (1972 s. 250). Jego zdaniem termin “spotkać” może mieć dowolne znaczenie, a ogólnie biorąc jest on używany wtedy, gdy uznaje się, że “człowiek, którego spotykam w moim świecie, jest różny od rzeczy w moim świecie”. “W autentycznie ludzkim sensie ’spotkanie’ jest wypełnione uczuciem, którego nie ma ani śladu w ‘my’ obojętności. Termin ten użyty w owym autentycznym sensie, wskazuje na pewien rodzaj uczestnictwa w osobistej egzystencji drugiego, o którego się troszczę” (tamże, s.255 i 256). Zwraca on ponadto uwagę na obecność w spotkaniu, conajmniej, dyspozycji do miłości, choć sam akt miłości nie musi zaistnieć.
Podobnie na gruncie psychologii Nuttin (1968, s. 252) stwierdził, że różnica pomiędzy postrzeganiem przedmiotu i “spotkaniem” osoby polega na tym, że “ponieważ postrzegam inną osobę jako kogoś, kto ze swej strony postrzega mnie, nie tylko wprowadzam tę inną osobę do mojego świata psychicznego, ale wchodzi ona tam jako ktoś, kto jednocześnie wprowadza mnie do swojego świata: jako ktoś, kto bierze mnie jako przedmiot swoich poglądów, postaw i negatywnych czy pozytywnych uczuć.”
Koncepcja Kępińskiego zbliżona jest do poglądów Tischnera i Bukowskiego, poprzez przywiązywanie podstawowego znaczenia do doświadczenia drugiego człowieka jako wartości. Jednak Tischner przywiązuje w przeciwieństwie do Kępińskiego, dominującą rolę racjonalnym przeżyciom, opierając swoją koncepcję na doświadczeniu “wiem, że mnie rozumiesz, więc jesteśmy” (Tischner, 1987) i formułując koncepcję racjonalności dialogicznej (Tischner, 1983) jako specyficznej dla rozumienia i opisu spotkania.
Poglądy Kępińskiego bliższe są koncepcji Bukowskiego, (1987, s. 154) według którego, “spotkanie to nagłe, nieredukowalne, wzajemne, emocjonalne, niedyskursywne, bezpośrednie otwarcie się dla siebie dwóch osób; odczuwają one łączność ze sobą, przejawiającą się poczuciem niezastępowalności drugiej osoby oraz aksjologiczne i moralne ‘przewyższenie siebie’ w obliczu tajemnicy Absolutu.” Przez “przewyższenie siebie” rozumie on (tamże, s. 167) “świadome, wyzwolone spotkaniem i wzmagane rosnącym podczas tego spotkania poczuciem moralnej siły dążenie ku najwyższym w przyjętym przez siebie systemie wartościom”. Kępiński nie jest jednak w swych poglądach tak jednoznaczny jak Bukowski, choć można rozumieć, jego koncepcję naturalnej moralności analogicznie do rozumienia Absolutu przez Bukowskiego. Z koleji “przewyższenie siebie” odpowiadać mogłoby za terapeutyczne działanie spotkania - przezwyciężenie zaburzeń porządku moralnego.
O ile, ogólnie rzecz biorąc, Kępińskiego opis kontaktu psychoterapeutycznego i kontaktu z drugim człowiekiem można uznać za opis fenomenu spotkania, to analiza jego poszczególnych opisów nie prowadzi do jednoznacznych wniosków. Wśród zaprezentowanych przez niego poglądów można znaleźć przede wszystkim psychologiczne dyrektywy dotyczące przeżywania spotkania i zachowania się, między które wtrącone zostały ogólne sformułowania natury filozoficznej - antropologicznej, w formie autorytatywnych stwierdzeń typu: “człowiek nie może żyć wyłącznie miłością”, “scalenie z drugim jest ostatecznym celem miłości”, itp. Opisy kontaktu psychoterapeutycznego skupiają się na zachowaniu się terapeuty oraz jego przeżywaniu kontaktu z pacjentem, które jak wiadomo jest jednostkowe i zmienne chociaż można wyróżnić pewne ogólne typy przeżywania. Niestety Kępiński nie precyzuje jakie przeżywanie spotkania opisuje. Z kontekstu możemy wnioskować, że chodzi mu o “właściwe”. “dojrzałe”, a zarazem pragmatyczne (tj. lecznicze) przeżywanie i zachowanie się terapeuty. W gruncie rzeczy proponuje on pewien zbiór norm i dyrektyw, które wbrew deklaracjom o relatywności poznania zdaje sie on absolutyzować, nie respektując znanego mu (Kępiński, 1978a) faktu, że każda norma w psychiatrii jest wtórna względem przyjętej wcześniej (świadomie lub nie) koncepcji człowieka. Jak wskazują dociekania Jakubika (1981), Kępiński nie był konsekwentny w przyjmowaniu rozstrzygnięć natury antropologicznej, choć niewątpliwie dominowały u niego elementy antropologii chrześcijańskiej, tomistycznej.
— Reklama: Psycholog Warszawa —
Najbardziej charakterystyczne i oryginalne są fragmenty opisujące lęk przed utratą poczucia własnej tożsamości i jego zmianą w miłosnym spotkaniu. I znów trudno jest jednoznacznie rozstrzygnąć na jakim poziomie Kępiński dokonuje tego opisu. Gdyby miał to być poziom filozoficzny, to wypowiedzi te mogą być traktowane jako deklaracje autora. Właściwsze wydaje się uznanie zarówno tych jak i większości wypowiedzi Kępińskiego na temat kontaktu międzyludzkiego za psychologiczny opis przeżywania. Nie zmienia to jednak faktu, że i wtedy jest on nadal kontrowersyjny. Bo nawet jeśli w przeżywaniu miłosnej ekstazy dochodzi do chwilowej utraty poczucia tożsamości, to nie jest już oczywistym, że przeżycie to musi budzić lęk. Możliwe jest bowiem, lękowe przeżywanie samotności, a miłosne złączenie może ten lęk redukować. Podobnie zmiana w swoim zachowaniu lub przeżywaniu może być dla człowieka interesująca i przyjemna (pisze o tym sam Kępiński w cytowanym fragmencie o poczuciu wolności). I znowu możemy się jedynie domyślać, że Kępiński opisuje tu jakieś “dojrzałe” przeżywanie miłości, zgodnie ze swoim osobistym i psychoterapeutycznym doświadczeniem. [fragment książki prof. dr. hab. n. med. Andrzeja Kokoszki]
