Sposób układania włosów, fryzura, którą się nosi to indywidualna sprawa każdego człowieka. Każdy Podoba się sobie w innej fryzurze, każdy chce wyglądać jak najlepiej, każdy chce się w jakiś sposób wyróżniać. Oprócz jakiegoś stylu, który ktoś sobą reprezentuje, oprócz określonego sposobu ubierania się, zachowywania się, czy generalnie ujętego sposobu bycia liczy się także fryzura. Można spojrzeć na tą kwestię pod względem podziału na subkultury, bo np. tzw. metale noszą długie włosy, chlubą punków są irokezy, skini swoje głowy golą, a skejci noszą króciutkie włosy, tzw. „jeżyki”. Ale oprócz tych stosunkowo często spotykanych fryzur spotkać można tzw. fryzury klasyczne, do których zaliczają się koki, warkoczyki, czy włosy spięte w koński ogon. Pierwsze, czyli koki, są fryzurami najczęściej spotykanymi w dzisiejszych czasach w starszej grupie społeczeństwa, w której tkwi jeszcze dawna mentalność, która skłania do noszenia m.in. koków. Układanie ich jest jednak czasochłonne, dlatego młode osoby żyjące w ciągłym pośpiechu rzadko decydują się na noszenie koków, gdyż po prostu nie mają czasu ich ułożyć. Alternatywą są wspomniane już wcześniej warkoczyki. Wybór często pada na nie, gdyż są łatwe w zaplataniu, a przede wszystkim proces ten nie wymaga czasu. Jako urozmaicenie co jakiś czas zapleść można również wersję francuską warkocza, która wygląda zdecydowanie bardziej elegancko, ale jest również bardziej czasochłonna. Warkocze są zatem czasem jedyną „elegancką alternatywą” do fryzur, które wymagają czasu w układaniu ich.
